wtorek, 1 stycznia 2013

"Wesoły smutek.."

Kochani ! <33 


W tym poście chciałabym zaznaczyć, jak bardzo ważne są dla mnie Wasze opinie. 
Jest mi okropnie smutno.. ponieważ rozdziałów jest dużo, a coraz mniej osób czyta moją historię ! 
Są nieliczne osoby, które jeszcze to czytają, ale... kiedyś było Was więcej. 
Dlaczego przestajecie czytać ?! 
Może moja historia schodzi na Psy, . ? 
Albo po prostu nie podoba Wam się moja wersja wydarzeń ?!! 
Pewnie myślicie Sobie ; 
*Po co mi te komentarze ?* 
- A bo po to, że jak je piszę .. przynajmniej wiem czy Wam się to podoba, albo co mam zmienić w tym, co robię ! Nie mówię Wam zaraz żebyście mi tu same pozytywy waliły/li, bo chodzi po prostu o wyrażenie swojego zdania ! Czasem chciałabym też usłyszeć choć jedno gorzkie słówko.
* * *
Ale też jestem szczęśliwa, że są jednak jeszcze takie osóbki, które są ze mną od samego początku, i wytrwają do końca. ;) 
To dla Was piszę ! ! 

PS. Dziękuję za uwagę, .. mam nadzieję, że będzie teraz więcej przejawu opinii na moim blogu ^^ 
~Bells

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Rozdział 22 ^.^

Do tego Rozdziału zainspirowała mnie pewien teledysk/piosenka ,  ;D 
Która właśnie leci Wam teraz w tle... Jest piękna, prawda ? ;**
Rozdział jest wyjątkowy ! Napisałam Go troszkę inaczej niż zwykle, bo zawsze wszystko pisałam oczami Belli. Tym razem, Bella pobawi się tak troszeczkę w narratora :) Tylko w niektórych momentach, ale.. Jeżeli ten pomysł Wam się podoba .. napiszcie ^^ Może nie podobać się Wam treść, ale wiedzcie, że za bardzo nie miałam pomysłu. : //

ROZDZIAŁ 22 "Inne kłopoty-Bóle"

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
Sprawa z Renesmee i chłopakami ucichła.
Jednak ciszą nie mogłam się nacieszyć długo...
Powstały nowe, całkiem nie lepsze kłopoty...
Co się stało ? - Posłuchajcie . . . .
* * *
Obudziłam się rano samotna. Edward pojechał w góry, na polowanie.
Ja zostałam w domu sama, bo Renesmee od kilku dni nocowała u Cullenów.
W ostatnim czasie bardzo bolała mnie klatka piersiowa. To taki okropny ból !
Najgorsze jest to, że sama nie wiem czym jest spowodowany.
Carlisle powtarzał, że to nie może być związane z ciążą, ale owszem, może jej zaszkodzić. .
Bałam się o EJ'a .. bałam się, że Go stracę.
Cały dzień jakoś szybko minął, nie dawno wyszło słońce, a teraz znów jego miejsce zajmie księżyc.
- Kotku jak się czujesz ? - zadzwonił Edward
- Wszystko jest w porządku Kochanie. - kłamałam
- Będę wcześniej .. - wiedział że kłamię
- Nie ! Skarbie, ja muszę odpocząć. Wybacz..
- Aha... dobrze, rozumiem. Już późno śpij dobrze Kociaku, .. nie będzie mnie jeszcze przez tydzień. Kocham Cię, Pa !
- Tęsknię. Pa Kochanie. !
Odetchnęłam z ulgą, nie za bardzo wypytywał się o te bóle.
Super, bo za bardzo nie miał już na to wymówek ..
Oddałam Nessie dla Alice, bo bałam się, że to zauważy.. a zaraz wszystko wyśpiewałaby Edwardowi.
Oczywiście nie zrobiłaby tego, gdybym ją o to poprosiła.. ale nie miałam zamiaru skłaniać ją do kłamstwa. Zawsze starałam się, aby Renesmee była dobrym dzieckiem i tak właśnie ją wychowywałam.
* * *
Dzwonił telefon.
Zapewne Alice.. ale złapał mnie tak okropny ból, że po po prostu nie mogłam ruszyć nawet nogą.
Tak bardzo chciałam odebrać ! , Bo wiedziałam, że Alice i reszta będzie się martwić.
- Auu ! - nie mogłam się powstrzymać i jęknęłam z bólu.
Raz, drugi, trzeci..
Ktoś zapukał do drzwi.
Nie mogłam otworzyć, znów jęknęła.
- Bello ? Bello, co Ci jest ? - zapytała Alice, która weszła do domu gdy tylko mnie usłyszała.
- Boli, strasznie boli ! Alice pomóż. .
- Ale Bello, co mam robić ! Boże .. Yyy... telefon !! - grzebała w torebce próbując coś w Niej znaleźć.
- Carlisle ? Boże przyjdź szybko do Belli. Coś jej jest ! Nie wiem co robić , ona krzyczy z bólu !! - powiedziała, gdy ten ktoś odebrał .. (zapewne Carlisle)
- Dobrze - dodała potem
Złapała mnie za głowę,
- Spokojnie Bello, wytrzymaj. Carlisle już jedzie. -
Potem wstała i położyła mnie na łóżko, bo leżałam na podłodze w salonie.
Carlisle wszedł... a tak właściwie wbiegł, do salonu bez pukania.
Zobaczyłam tylko Jego twarz, a później twarz Alice..
[...] Potem już zupełną ciemność.. ..

~Bells

Rozdział 21 ^.^

To moja wizja. xd może się podoba ? może nie ?? 
No to Miłego Czytanka ^_^ <3 Postarałam się uszczęśliwić dwie grupy moich fanów :DD "Tych za Jacobem" i "Tych za Maxe'm"

ROZDZIAŁ 21 "M.J" --> (Max, Jacob)

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Mam tego dość.
Od dziś niczym się nie przejmuję ! W końcu jestem w ciąży, .. !
Wszystko nie może być na mojej głowie : /
Bardzo chciałabym aby Jacob był z Renesmee, no ale błagam .. nie będę jej do tego zmuszać !! To jej decyzja.
Z resztą to tylko drobne zadurzenie .. no bo ona jest jeszcze za młoda, aby podejmować tak ważne decyzje. Mam wrażenie, że jeszcze zmieni zdanie.
Będę próbowała nakłonić ją do zmiany decyzji, ale to zależy od Niej.
Jacob nie odzywał się 4 dni. To straszne... unika mnie, i.. -Renesmee.
Mam też nadzieję, że tym razem odbierze mój telefon.
Czekałam na jakiekolwiek "Halo?"
- Halo ? - no i wreszcie ^ ^
- Jacob ! Boże, ty wgl żyjesz ?
- Taa, żyję. Bella, czy sądzisz że gdybym nie żył, byłbym w stanie z Tobą teraz rozmawiać ? -.-
- Och.. Jak'e .. ty i te twoje żarty. Co u Ciebie ? Jak się czujesz ?
- Ja ? Fatalnie. Miło, że pytasz.
- Tak mi przykro ...
- Przykro ? Mi też.
- Renesmee pytała o Ciebie, bardzo Cię przeprasza ! Czuje, że to jej sprawa, obwinia Siebie. -
Albo mi się wydaje, albo Jacob zaczął płakać.. O.o
- Jacob, ty płaczesz !
- Bello, ja na prawdę nie chce teraz z nikim rozmawiać. Umówmy się na jutro, wpadnę do Renesmee i troszkę porozmawiamy.
- Serio ? Och, Dziękuję Jacob ! Czekamy, .. Trzymaj się!
* * *
OCZAMI RENESMEE

Jacob był taki uroczy !
Wpadł do mnie i przepraszał.
On zrobi dla mnie wszystko ! To Jego kocham, ... ale Max'a przecież też !
Nie wiem kogo wybrać..
Zdałam Sobie sprawę, że stoję pod takim samym wyborem, jak moja mama kiedyś.. Edward vs Jacob. Tylko, że ja mam Max vs Jacob ! Kogo wybrać ! Kogo ?!
Ale .. chwilka !
Wiem, już o tym że Jak'e mnie kocha.. ale Max ?!
Boże ! a może on ma mnie za małą gówniarę ... !!
To daje spore szansę dla Jacoba, ale miałam jeszcze sporo czasu na podjęcie decyzji.
Jakieś kilka lat, . . .
ale na razie . . . nie chcę żadnego . . . 


~Bells

Rozdział 20 ^.^

Dlatego, że to już Rozdział 20, .. zależało mi, aby było dobry..
Udało mi się ?? :DD


ROZDZIAŁ 20 "Zazdrość i miłość"

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - -
Co za kretyn !
Jak on może być zazrodsny o małą dziewczynkę -.-
Ehm.. Jacob, Jacob .. ty debilu.
* * *
Obudziłam się rano u boku mojego Edwarda.
Ku mojemu zdziwieniu Renesmee wstała już i leżała na sofie.
Wyglądała na zmartwioną ..
- Renesmee ? -
Mała potrząsnęła głową, tak jakby chciała spłoszyć złe myśli.
- Tak mamo ?
- Co Ci jest ?
Byłam zaniepokojona.
- Mamo. Myślisz, że Jacob jest na mnie zły ?
- Nie ! Renesmee nie masz prawa tak mówić ! -powiedziałam oburzona..skąd u Niej taki pomysł ! ?
- Mamo. Słyszałam jak wiele razy mówił Ci, że mnie kocha. . - 
Nie wiedziałam co powiedzieć.. Boże !
- [..] A ja kocham Max'a !
Chwileczkę , ?!! Coo ??!!
- Kochanie, o czym ty mówisz. !?
- Wiem, ja sama w to nie dowierzam, ale taka jest prawda mamo. Ja Go kocham.. Znam Go tylko 2 dni, ale się zakochałam. - powiedziała to tak, jakby zaraz miała wybuchnąć płaczem.
- Kotku. Nie jesteś przypadkiem za młoda, na takie miłości ?
- Może tak wyglądam, ale jestem już bardzo dojrzała ! Mamo, przepraszam ! To na prawdę nie moja wina - i zaczęła płakać. Płakać tak mocno, że nie byłam w stanie jej uspokoić.
- Córeczko, Skarbie.. nie płacz ! Przecież to nie twoja wina.
- Jacob będzie zły ! Bardzo zły !
- Kotku, on nie ma prawa ! Na pewno chciałby, żebyś była szczęśliwa !
* * *
[...]
- Jacob. Ona Go kocha . - szepnęłam
Nie mógł uwierzyć w to co mówię.
- Zabije Go ! Zabije ! - Chciał wybiec, ale jestem od Niego silniejsza. Jakoś Go zatrzymałam.
- Jacob, nie ! Ogarnij się ! To nie Jego wina.
Darł się , krzyczał, bił się... powtarzał, że to jego wina.. płakał..
Tak bardzo było mi Go szkoda. ! Ale co miałam zrobić !
- Jak'e ! Uspokój się... gdyby to ode mnie zależało, to ..
- Co jest ze mną nie tak do cholery !! Ty też mnie nie chciałaś !!
- Jacob . . . . - byłam w szoku.
Nie zdążyłam nic powiedzieć, . . po prostu wybiegł.
- Edwardzie, musimy Go powstrzymać ! On może zrobić coś złego. - powiedziałam do mojego męża, gdy ten wszedł do pokoju, słysząc awanturę.
- Bello, on wie co robi. Zrobi co uważa.
Usłyszałam szloch mojej Córeczki Jeszcze tego brakowało !
- Wiedziałam, że będzie zły... wiedziałam - szepnęła cichutko
- Skarbie to nic takiego. Uspokój się proszę. Mamusia ma dużo na głowie... Jest jeszcze wcześnie, ale proszę idź się zdrzemnąć. -
Nie powiedziała nic. Po prostu wstała, ,. i wyszła. Chętnie zamieniłabym się z Nią, na tę chwilkę.
- Dlaczego ja nie mogę mieć chodź przez chwilę spokoju, do cholery !!! - krzyknęłam do samej Siebie. - Dlaczego... ?!



~Bells

Rozdział 19 ^.^

Nowy Rozdział dosyć szybko, co ? :D
PS. Podziękowania dla San Druś, za pomoc w wybraniu utworu, do dzisiejszego rozdziału.  ! <Właśnie leci> <33 ^ ^
PS. Krótki rozdział..  : //

ROZDZIAŁ 19 "Nowy"

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chodziliśmy plażą jak to zwykle kiedyś robiliśmy.
Właśnie, ..kiedyś.. kiedy jeszcze biło moje serce.
- No to o czym chciałeś porozmawiać, Jacob ?
- Wiesz. . Chciałem po prostu, żebyś coś wiedziała... Do Naszej Sfory przyjeźdza nowy chłopak.. w wieku Renesmee. Będzie dziś o 14;00. Jego rodzice zginęli, a Billy obiecał, że się Nim zajmie. To nowy wilkołak, i nigdy nie miał do czynienia z wampirami. Chciałem Cię po prostu poprosić, żebyś trochę zaczekała z wizytą i kontaktem.. bo musimy mu o wszystkim opowiedzieć.. chłopak musi się oswoić.
- Nowy w sforze ? Jacob, dlaczego dopiero dziś mi o tym mówisz. ?!
- Bello, nie chciałem Cię denerwować. Masz swoje problemy ! A z resztą przecież to nic takiego.
- Jak nic takiego ! Nowy wilkołak... ! Co on powie na Renesmee ? jak zareaguje ?! Co ona powie ?!
- Oj Bello. Przesadzasz będzie dobrze.
- Taa ! Pewnie !
* * *
Byłam już w domu i robiłam kłosa z włosów Renesmee. W między czasie wszystko o tym "nowym" Edwardowi i Renesmee. Poprosiłam ich o to , o co prosił mnie Jacob.
Nagle zadzwonił dzwonek.
- Pójdę otworzyć. To Ja'ke - powiedziałam.
Nie myliłam się, to on.. ale nie tylko.
Było ich dwóch.
- Cześć Bella. To ten nowy o którym Ci mówiłem. Jakoś tak, .. bardzo szybko wszystko lapnął. Niesamowity jest - hehe
- O Cześć.. Yy, Jestem Bella.
- Heh, wiem :) Ja jestem Max. Miło mi Cię poznać Bello.
- Wzajemnie... Może wejdziecie ?
- Nie, . Tak właściwie, to my tylko się przywitać przyszliśmy. - powiedział Jacob.
- A dobrze, ale wpadnijcie później, proszę ! Renesmee pewnie też chciałaby poznać Max'a.
- Dobrze wpadniemy.
- No to cześć Bella.
- Hey Jak'e, cześć Max !
* * *
- Fajnie, że wpadł do Nas Max z Jacobem, prawda mamo ? - zapytała Renesmee kiedy miała iść już spać..
Max i Jacob, wpadli do Nad jak obiecali.
- To bardzo miły chłopak. Ile ona ma wg lat ? - dodała
- Tyle co ty, a co się stało Renesmee ?
- Po prostu bardzo Go polubiłam. Ty i tata chyba też, prawda mamo ?
- Tak. Jest miły. Pasowalibyście do Siebie ! - śmiałam się.
* * *
Kiedy Renesmee zasnęła, a ja miałam taki sam zamiar, zadzwonił telefon.
- Cześć Bells - powiedział Jak'e
- Jacob, co jest ?
- Nic specjalnego. Renesmee wspominała coś o Maxie ?
- Tak, wspominała. To o to chodzi ?
- O co ?
- Jacob, jesteś zazdrosny !
- Bello, nie prawda.
- Przyjaciółkę okłamujesz ?!
- Dobra, dobra.. Może i jestem. A z resztą to nie ważne ! Zapomniałem, że musisz iść już spać. Zmęczona pewnie jesteś. Jutro pogadamy Pa Bells !
- Jacob... czekaj ! Ej, no !
Za późno,. rozłączył się.

~Bells

niedziela, 30 grudnia 2012

Rozdział 18 ^.^

Rozdział chciałabym zadedykować przede wszystkim moim Córeczkom ! xDD
Jednak tak jak obiecałam, ..udało mi się Go napisać jeszcze dzisiaj ^^ Długi wyszedł ;DD

ROZDZIAŁ 18 "Pierwszy Sen"

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jako ostatnia do Gratulacji podeszła Rosalie. Ucałowała mnie i życzyła szczęścia.
- No Rose ,. Renesmee już urosła, więc teraz następnego dzidziusia będziesz miała do wychowania.Tym razem chłopczyk. -
Szczerze się uśmiechnęła.
- Hehe, Oj Bello. Ty to zawsze zafundujesz mi rozrywkę. -
Wybuchłyśmy śmiechem.
- Edwardzie. - tym razem zwróciła się do męża - Jesteś i będziesz świetnym ojcem. Tworzycie wspaniałą wampirzą rodzinę. -
Zrobiło mi się jej szkoda..
Biedaczka.. zawsze pragnęła mieć rodzinę.
- Dziękuję Rosalie. - odpowiedział Edward z widocznym zdziwieniem. Rose nie była przecież taka miła.
[...]
* * *
Carlisle powiedział mi po tej rodzinnej "imprezie", że teraz normalnie będę mogła spać, załatwiać się.. że przez ciąże, wróciły do mnie stare nawyki. Miało już tak pozostać na zawsze.
Było to takie dziwne. Już się odzwyczaiłam. Nie mogłam teraz tak po prostu zasnąć, .. jak gdyby nigdy nic.
Uważałam tak tylko przez kolejne 10 minut. Chęć snu była ode mnie niestety silniejsza.
Postanowiłam, że położę się spać z Renesmee., w końcu ona też śpi.
- Kochanie, mogę wejść ? - zapukałam do drzwi jej pokoiku.
- Proszę mamo.
Położyłam się obok Niej, w rogu łóżka.
- Skarbie.. pamiętasz jak mówiłam Ci, że wkrótce będziesz miała braciszka ?
- Tak mamo. To cudowne, już Ci to mówiłam. ! Jestem taka szczęśliwa !
- Cieszę się Kotku. Wiesz.. przez to, że jestem w ciąży, teraz normalnie muszę spać.. teraz już tak zostanie, i będę normalnie zasypiała już na zawsze.
- Na prawdę ? A będziesz czasem sypiała ze mną. ?
- Oczywiście Skarbie, ! Na przykład dzisiaj ^
- Serio ?
- Tak Kochanie, śpij już.
Otuliłam ją bardzo mocno. Tak bardzo ją kochałam ! Kto by pomyślał, że nie długo będę miała dwie takie pociechy . . To niesamowite,
* * *
Obudziłam się rano ok. 8;00
Boże, to takie dziwne uczycie, być taką zaspaną... nie sypiałam od kilkunastu miesięcy !
Renesmee przekręciła się na drugi bok, w moją stronę.
Pocałowałam ją w policzek, i cichutko wyszłam z pokoju.
- Co tak ode mnie w nocy uciekłaś ?! - zapytał z udawanym oburzeniem. Robił to tak zabawnie.
- Poszłam do Naszej córeczki. ! Pogadaliśmy sobie .. wytłumaczyłam jej parę spraw.
- Rozumiem, ale dziś zostaniesz ze mną ? !
- Po co Ci będę, przecież ty nie śpisz !
- Co z tego.. ?! Ja byłaś człowiekiem,  nieźle sobie radziłem. Dawno nie widziałem jak śpisz. Pamiętam, że mówisz wtedy tak słodko <33
- Spadaj.
Poszłam do kuchni robić śniadanie. Było przed 9;00, czyli Ness miała się zaraz obudzić.
Do drzwi jednak zadzwonił dzwonek. Wiedziałam kto to...
On wszedł i zamknął drzwi, .. hehe myślał, że mnie nastraszy.
- Hej Ja'ke - powiedziałam to, kiedy już miał mnie złapać za ramiona, i niby przestraszyć.
- Niesamowita jesteś. Skąd wiedziałaś ? - spytał.
- Bije Ci serce debilu !
- Hehe, .. no tak.
- Jak tam pierwsza noc ? Tak wgl to Gratulację Bello ! Na prawdę szczerze się ciesze razem z Tobą. Będę miał nowego kolegę wampira. - tutaj Jacob zaczął strasznie sie śmiać.
- Oszczędź Sobie,
- Oj Bello. Tylko żartuję !, serio się cieszę.
- To dobrze. Cieszę się, że to chłopczyk ... PRZYNAJMNIEJ NIE WPOISZ SOBIE MOJEGO 2 DZIECKA !!-
Wygarnęłam mu to specjalnie. Złośliwa jestem ! wiem ..
- A wg to co tu robisz ? - odezwałam się po jakimś czasie, kiedy Jacob powoli przestawał się śmiać.
- Wyganiasz mnie ? - spytał
- Tak.
- Hehe. No więc musimy o czymś pogadać.
- O czym ?
- Chodź się przejść. Co powiesz na wypad do La Pusch ? 



~Bells

sobota, 29 grudnia 2012

Rozdzial 17 ^.^

Trochę szybciej niż wcześniej ;)
Zadedykowany dla Mojej ~Stanisławy xDD 

Taki sobie wyszedł .. ;/ Ale może się spodoba ^^

ROZDZIAŁ 17 "Ciąża"

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Po 5 minutach byłam już w domu.
Edward już na mnie czekał.
- Kochanie, ale jak to ?
Przybiegł do mnie i dotknął ramion. Patrzyłam mu prosto w oczy, chcąc sprawdzić co się w nich kryje.
- Nie cieszysz się ? Edwardzie będziemy mieli syna do cholery !!

Ja zdążyłam się już przyzwyczaić do tej myśli. Będę miała wspaniałego syna, którego nazwę E.J Wcześniej się bałam, ale teraz jestem szczęśliwa.
- Cieszę się Kotku, ale to nic nie zmienia. Boję się o Ciebie. Co powiedział Carlisle, .. to niebezpieczne ?!
- Nie wiem, kochanie .. gdy dowiedziałam się że będę miała syna,wybiegłam z gabinetu. Nie często dowiaduje się o takich rzeczach, a wampir szczególnie.
- Chodź, idziemy do Niego.
* * *
Wchodziłam do Cullenów już po raz 2, ale tym razem każdy inaczej na mnie patrzył.
Czułam spojrzenia każdego z rodziny.
Edward na nikogo nie patrzył, po prostu od razu poszliśmy na górę, do gabinetu.

Carlisle siedział przy biurku, i coś tam badał.. nie wiem nie znam się..
- Co to ? - spytał Edward ?
- Wyniki Belli. Wszystko jest w porządku. Płód jest silny, ale Bella da sobie radę. Nie ma żadnego zagrożenia a Bella jest w 2 miesiącu. Wszystko jest w porządku Edwardzie.
- Uff, my właśnie w tej sprawie. Dziękuję Carlisle.
- Dziękuję, - też się odezwałam.

OCZAMI EDWARDA

Nie mogę uwierzyć będę miał synka. ! Teraz to do mnie dotarło.
Najlepsze jest to, że nie muszę się niczym martwić !, ciąża jest bezpieczna. Mojej Belli nic nie grozi.
Cała rodzina już o wszystkim wie, i na prawdę szczerze się cieszy.
Ciekawe co Renesmee powie na to, ze będzie miała braciszka.
Nie wiemy jeszcze jak zareaguję.


OCZAMI BELLI

Musimy wszystko powiedzieć reszcie rodziny. Renesmee, Alice, Esme ..
A Rosalie będzie miała nowego dzidziusia do bawienia ;)
Myślę, że będą zaskoczeni.. ale nie wiem co im powiedzieć.
- Eee.. Edwardzie ? - spytałam ukochanego jak schodziliśmy na dół
- Są podekscytowani. Cieszą się. Spokojnie Kochanie.
Chwileczkę, skąd wiedział o co chcę zapytać ?
Mój mąż jest po prostu wspaniały.

Rodzina siedziała w salonie.
- Kochani, musimy Wam coś powiedzieć. . - zaczęłam spoglądając to na Alice, to na Esme... - Jestem w ciąży. Razem z Edwardem będziemy mieli synka.
Uśmiechnęłam się na tę myśl. Cullenowie nie wyglądali na zaskoczonych, ale na radosnych ? - Jak najbardziej ! Po kolei podchodzili do Nas z gratulacjami.
Została nam tylko Renesmee.


~Bells