Zasady już znacie ! - 6 komów, i następny rozdział xD Czekam ! .
ROZDZIAŁ 9 "RENESMEE"
-------------------------------------------------------------------------------------Postanowiłam więc do Niej zadzwonić.
Wstałam z kanapy gdzie siedział również Charlie i sięgnęłam po telefon.
- Tak ? - tym razem odebrała Renesmee
- Kochanie ? Jacob śpi ?
- Hehe, nie .. poszedł robić coś do jedzenia. Czy wszystko w porządku z dziadkiem ?
- Tak, właśnie dlatego dzwonie.. poczekaj chwileczkę, dobrze ?
Zasłoniłam dłonią słuchawkę.
- Charlie ! - krzyknęłam - ktoś chciałby z Tobą porozmawiać..
Tato wziął ode mnie słuchawkę i zaczął rozmowę z wnuczką.
- Renesmee ? Kochanie.. tak bardzo się stęskniłem.. jak wakacje ? kiedy wracasz ?
Najwidoczniej Słońce odpowiedziało mu na wszystkie pytania, Bo Charlie skinął głową.
- A jak Jacob ?
Na to pytanie raczej też uzyskał dłuższą odpowiedź.
- Aha, no to dobrze.. Dam Ci teraz mamę, ok? Wracaj szybciutko. Kocham Cię. Paa
Charlie oddał mi słuchawkę, a ja zaraz potem usłyszałam szczęśliwy głos córeczki.
- Obudził się !! Obudził . . mamo a co mu powiedzieliście? Wiecie już kto to zrobił ?
Zamurowało mnie. Nie mogłam raczej powiedzieć Renesmee że to jej wujek, ale nie mogłam też kłamać.
- Kochanie.. porozmawiamy później, dobrze ? Ucałuj proszę Jacoba i wracaj szybko. Pa Skarbie.
Renesmee również się pożegnała i odłożywszy słuchawkę poczułam chłodną dłoń Edwarda. Usiadłyśmy teraz przyglądać się jak Charlie i Carlisle grają kolejną partyjkę szachów. Nie mogłam uwierzyć.. Charlie wygrywa z królem. !
Alice zaczęła malować mi paznokcie u rąk, a Esme zajęła się stopami.
Po kilkunastu minutach zostałam Sam na sam z ukochanym w kuchni, a reszta bawiła się w salonie. Poczułam nagle jego chłodną delikatną dłoń.
- Może skoczymy na chwilkę do domu ? - powiedział, a zaraz potem posłał mi jego najsłodszy z uśmiechów, którego tak bardzo kochałam.
Postanowiłam, trochę poudawać.
- Hmm.. a po co ?
- No wiesz ..
- Nie. Wcale nie wiem. - grałam dalej.
Objął moją twarz, dwiema rękami i szepnął mi coś bardzo cichutko , ledwo usłyszalnie..
- Kochaj się ze mną.
- Hm, to mi pasuje.
Kochany wziął mnie na ręce, dokładnie tak jak na Wyspie Esme kiedy przeprowadzał mnie przez próg i pobiegł ze mną do naszego domu.
Po chwili rzucił mnie na nasze piękne białe łoże i zaczął całować.
Co jakiś czas lekko pojękiwaliśmy, ale na pewno nie z bólu.
Przypomniał mi się Nasz 1 raz na Wyspie, i od razu zauważyłam na prawdę wielką, wielką różnicę.
Wow.. Edward na prawdę już się nie kontroluje. !
Poczułam jak dłonią schodzi, niżej i niżej..
To była wspaniała noc -
"Na pewno jutro to powtórzymy-szepnęłam"
Tato wziął ode mnie słuchawkę i zaczął rozmowę z wnuczką.
- Renesmee ? Kochanie.. tak bardzo się stęskniłem.. jak wakacje ? kiedy wracasz ?
Najwidoczniej Słońce odpowiedziało mu na wszystkie pytania, Bo Charlie skinął głową.
- A jak Jacob ?
Na to pytanie raczej też uzyskał dłuższą odpowiedź.
- Aha, no to dobrze.. Dam Ci teraz mamę, ok? Wracaj szybciutko. Kocham Cię. Paa
Charlie oddał mi słuchawkę, a ja zaraz potem usłyszałam szczęśliwy głos córeczki.
- Obudził się !! Obudził . . mamo a co mu powiedzieliście? Wiecie już kto to zrobił ?
Zamurowało mnie. Nie mogłam raczej powiedzieć Renesmee że to jej wujek, ale nie mogłam też kłamać.
- Kochanie.. porozmawiamy później, dobrze ? Ucałuj proszę Jacoba i wracaj szybko. Pa Skarbie.
Renesmee również się pożegnała i odłożywszy słuchawkę poczułam chłodną dłoń Edwarda. Usiadłyśmy teraz przyglądać się jak Charlie i Carlisle grają kolejną partyjkę szachów. Nie mogłam uwierzyć.. Charlie wygrywa z królem. !
Alice zaczęła malować mi paznokcie u rąk, a Esme zajęła się stopami.
Po kilkunastu minutach zostałam Sam na sam z ukochanym w kuchni, a reszta bawiła się w salonie. Poczułam nagle jego chłodną delikatną dłoń.
- Może skoczymy na chwilkę do domu ? - powiedział, a zaraz potem posłał mi jego najsłodszy z uśmiechów, którego tak bardzo kochałam.
Postanowiłam, trochę poudawać.
- Hmm.. a po co ?
- No wiesz ..
- Nie. Wcale nie wiem. - grałam dalej.
Objął moją twarz, dwiema rękami i szepnął mi coś bardzo cichutko , ledwo usłyszalnie..
- Kochaj się ze mną.
- Hm, to mi pasuje.
Kochany wziął mnie na ręce, dokładnie tak jak na Wyspie Esme kiedy przeprowadzał mnie przez próg i pobiegł ze mną do naszego domu.
Po chwili rzucił mnie na nasze piękne białe łoże i zaczął całować.
Co jakiś czas lekko pojękiwaliśmy, ale na pewno nie z bólu.
Przypomniał mi się Nasz 1 raz na Wyspie, i od razu zauważyłam na prawdę wielką, wielką różnicę.
Wow.. Edward na prawdę już się nie kontroluje. !
Poczułam jak dłonią schodzi, niżej i niżej..
To była wspaniała noc -
"Na pewno jutro to powtórzymy-szepnęłam"
~Bells
świeetny rozdiał :**
OdpowiedzUsuńSupeeeer, cieszę się, że znowu piszesz ;*** Kochaaaaaam <3 ~`San Druś
OdpowiedzUsuńmam tylko jedną prośbę: pisz daleej :D :*
OdpowiedzUsuńTaaak,masz absolutną rację,powinna dalej pisac <3333 ~` San Druś
UsuńO Bożee !!!! Ale zajebisteee ;** A szczególnie to : ''Kochaj sie ze mną''
OdpowiedzUsuń~`San Druś
Super :)
OdpowiedzUsuń;**
UsuńAle zajebiste! :* Kocham to! Dawaj dalej! ^^ Byle szybko :D
OdpowiedzUsuńSuper :*
OdpowiedzUsuńŚwietny :D
OdpowiedzUsuńCzekam na wiecej ^^ ~Isabella
OdpowiedzUsuńZajebisty ^.^ Pisz dalej !!! < 333 ~ReneSmMeE < 3
OdpowiedzUsuńKurdee, czekaaam na nasteepny !!!!! myslalam, ze chyba umre jak nie bd nastepnegoo ;** swietnyy , ale dlaczego tak dlugo nie pisalas? nie mialam co rb ;**
OdpowiedzUsuń~`Nessie i Jacob