piątek, 7 grudnia 2012

Rozdział 4 ^.^

ROZDZIAŁ 4 "JASPER"

---------------------------------------------------------------------
Tak oto minęły 2 tygodnie , od tajemniczego wypadku mojego tatusia ...Nikt nie wiedział, co tak na prawdę się z Nim stało, i nikt nie wiedział jak mnie pocieszać, i wszystko to wyjaśniać.
 Carlisle, pracował dnie i noce, ale na każdy trop na jaki dochodził, nie miał i nie łączył się z innym. Wszystko jest taką układanką, od której mamy tylko jeden puzzel .."wampir"
Byłam wampirzycą już miesiąc i dwa tygodnie, a moja córka ma już miesiąc,2 tygodnie, i 3 dni. To wszystko zżerało ją całą i okropnie się martwiła..
Z resztą tak samo jak ja, ale nie mogłam pozwolić na to, aby moja córka tak to wszystko przeżywała.
Postanowiłam oderwać ją od całej tej sprawy i do głowy przyszedł mi Jacob.
Wybrałam numer, ustawiony w szybkim wybieraniu.
- Cześć Bells, - odebrał mój przyjaciel - co tam ?
- Jacob.. mam ogromną prośbę.. - zaczęłam - Renesmee bardzo przeżywa całą tę sprawę z Charliem. Martwi się tak samo bardzo jak ja. Nie mogę nic poradzić. Wpadłam na pomysł, że jeżeli tylko miałbyś jakiś pomysł, czas.. sprawić aby moja córka chodź do końca całej tej sprawy była szczęśliwa.., -
Ja'ke urwał mi w połowie.
- Bello. Rozumiem, .. wiem, że bardzo martwisz się o Renesmee. Ja sam się martwię, słuchaj mam pomysł. Całkiem niedawno , w spadku po moim bogatym wuju, otrzymałam cudny domek na wyspie w świetnym stanie. Jeżeli tylko nie mielibyście nic przeciwko, zabrałbym małą na kilku tygodniowe wakacje..., albo przynajmniej do końca całego tego bagna..
Wiesz dobrze, że kocham Nessie i zrobię dla Niej wszystko.
- Och Jacob ! Świetny pomysł ! Małej przydadzą się wakacje.. kochany jesteś ! Na prawdę zrobisz to dla Nas ?
- Bello. Zaufaj mi , wszystko będzie dobrze,. Powiedz małej, żeby się spakowała, będę po Nią za kilka godzin.
- Boże. Dziękuję Ja'ke ! .
- Ja również, Bello. Do zobaczenia ..
Pożegnałam się i rozłączyłam . Od razu postanowiłam powiedzieć o wszystkim Renesmee i sprawdzić jej reakcję.
Zapukałam do drzwi jej pokoju.
- Wejdź, proszę . - powiedział słodki głosik mojego słoneczka
- Skarbię, .. musimy porozmawiać .
Weszłam do pokoju, a Nessie słysząc to odłożyła "Wichrowe Wzgórza" ,
- Wiem, że bardzo się martwisz kochanie.. - zaczęłam . - Poprosiłam Jacoba, aby zabrał Cię na pewną wyspę gdzie ma piękny domek. Zgodził się .., bo bardzo chce się udać z Tobą na te miłe wakacje . Renesmee na pewno będzie świetnie. Odpoczniesz.. a po za tym , będziesz z Ja'kiem.
- Super ! Mamo świetnie ! , Dziękuję , jadę ! . To co kiedy mam się pakować ?
Słysząc reakcję córki byłam bardzo mile zaskoczona. To świetnie, że pomysł jej się podoba.
Z pakowaniem zostawiłam ją sama, wiedziałam że doskonale sobie poradzi.
Co prawda, mała ma dopiero niecałe dwa miesiące , ale wygląda już i zachowuje się jak typowa 4 latka .
Kilka godzin później, już wszyscy pożegnali się z moją córeczką , a ta wyjechała z Ja'kiem.
Carlisle , zaprzątał sobie głowę tę sprawą cały dzień. I po wyjeździe Renesmee, zebrał całą Naszą rodzinę.
- Dzisiaj wszystko zaczęło się układać. .. Zbadałem DNA z ciała Charliego i mam już to wszystko czarno na białym. Nie mam już ŻADNYCH wątpliwości. - zaczął
Tym razem zwrócił się tylko do jednej z osób Naszej wampirzej rodziny
- Too, ... - bardzo się bał. I pociły mu się ręce .. on znał już całą prawdę. - to musiałeś zrobić tylko Ty... Jasper...

~Bells 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podpisz się, abym wiedziała kim jesteś xDD
~Bells